We wtorek 21.08.2012 uczestnicy WTZ Wolsztyn udali się wraz ze swoimi opiekunami na pierwszą od czasów powstania warsztatów wycieczkę do gospodarstwa agroturystycznego w Kluczewie. „U Kowola” - bo pod taką nazwą znajdował się cel naszej wyprawy. Już od pierwszych kroków powiało iście swojskim klimatem. Zaraz po wyjściu z autokaru przywitał nas jakże sympatyczny wujek Krzysiu, który wraz z całą swoją rodziną prowadził przejmowane z dziada pradziada domostwo.

Nadrzędnym celem wyprawy było miłe spędzenie czasu śród tętniącej życiem przyrody uatrakcyjnione historiami z życia naszych przodków. Wujek Krzysiu pokazał nam odziedziczoną po swoim teściu kuźnię, w której zademonstrował w jaki sposób jeszcze jakiś czas temu podkuwano konie oraz zapoznał nas ze swoją mamą – która sama zaproponowała żeby zwracać się do niej „babciu Tereso”. Starsza Pani z iskrą w oku opowiadała nam historię z czasów swojej młodości oraz pokazywała w jaki sposób drzewiej za pomocą kołowrotka wytwarzano wełnę. Poznaliśmy również bliżej różne gatunki zwierząt hodowlanych znajdujące się na terenie obejścia: kozy, krowy, owce a w szczególności króliki, które zdawały się być najbardziej towarzyskie ze wszystkim zwierząt i z chęcią pozowały do plenerowych sesji fotograficznych.

Nie zabrakło także atrakcji innego rodzaju. Na szczególną uwagę zasługują: przejazdy bryczką, konkursy wiedzy oraz kontrowersyjna podróż przyczepą od ciągnika pod hasłem: „jedziemy na wykopki!”, która znacząco podniosła poziom humoru wszystkich uczestników wyprawy. Po tych i wielu innych atrakcjach czekał na nas słodki poczęstunek oraz różnorakie przysmaki pochodzące wprost „ze swojskiego stołu”.

Mamy nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy mieli okazję gościć „W Starej Chacie u Kowola”, gdzie w towarzystwie sympatycznych ludzi, pysznego jedzenia i tętniącej życiem przyrody można ciekawie i z uśmiechem na twarz
spędzić czas.